Prosiliście więc jest. Długo czekająca na swoją kolej sesja w stylu lat 50.
Problemów było wiele, a to fryzura nie taka, a to sukienka się źle układa.
Ale ostatecznie udało się nawet z dość fajnym efektem, mam nadzieję.
Tak ogólnie mam co raz mniej czasu, zaczęła się szkoła, która mimo wszystko pochłania sporo mojego czasu. Pojawiła się nowa odsłona simsów i zaczęłam w nie grać. Mam nadzieję, że dam rade troszkę pograć i w TS3 i TS4. Postaram się was oczywiście nie zaniedbać. Muszę po prostu przyzwyczaić się do nowego trybu.
Będzie dobrze!